czwartek, 1 marca 2012

W Australii wykopano największy różowy diament



Diament ma 12,76 karata i firma Rio Tinto postanowiła nazwać go The Argyle Pink Jubilee, na cześć kopalni Argyle w zachodniej Australii. Z tej właśnie kopalni pochodzi ponad 90 proc. światowego wydobycia bardzo rzadkich różowych diamentów. A wykopany teraz kamień jest największy w historii Australii.

- Kamienia takiej wielkości do tej pory nie udało się wykopać. Trzeba było 26 lat pracy kopalni Argyle i być może nigdy się to nie powtórzy - powiedziała Josephine Johnson odpowiadająca za różowe diamenty w tej australijskiej kopalni.


Swoją jasną barwą i wielkością kamień przypomina różowy diament The Williamson Pink, który w prezencie ślubnym dostała brytyjska królowa Elżbieta.

Duże różowe diamenty są tak rzadkie, że zwykle ofiarowane koronowanym głowom trafiają do muzeów albo są sprzedawane na specjalnych aukcjach. Słynny brytyjski dom aukcyjny Christie's działający od 244 lat sprzedał w tym czasie jedynie 18 różowych diamentów, które miały ponad 10 karatów.

niedziela, 29 stycznia 2012

Mongolskie złoto

Złoża złota w Mongolii są imponujące. Szacuje się, że w około 400 złożach spoczywa złoto.
Wydobywaniem złota w Mongolii zajmuje się oficjalnie ponad 100 firm. Wydobywają one łącznie kilkanaście ton czystego złota.
Poszukiwaniem złota trudni się też nawet do 30 tysięcy indywidualnych zbieraczy. Jednak trudno jest oszacować ile wydobywają.
Jednym z wielu miejsc gdzie poszukuje się złóż złota i prowadzi prace badawcze jest Gutain Davaa. Złoto jest w żyłach kwarcowych w intruzjach granitowych i osadowych.
Aktualnie wykonano 36 otworów (do 01 grudnia 2010) na długości 290 metrów do głębokości 135 metrów.

Poniższe zdjęcia przedstawiają właśnie jedną z małych kopalni. Dzienne wydobycie to ok. 200 gramów złota.













Fot: Zbigniew Kulak

Licencja: CC BY-NC-SA 2.0

środa, 18 stycznia 2012

Kopalnia diamentów Ekati


Kopalnia diamentów Ekati w północnej Kanadzie. Wydobywane są tam diamenty metodą odkrywkową. Oficjalnie otwarta została 14 października 1998 roku, jej wydajność to około jednego karata diamentów z tony surowca. Do wywożenia materiału z terenów odkrywkowych używanych jest 13 specjalnych ciężarówek wyprodukowanych przez firmę Caterpillar, ciężarówka nazywana jest "The Cat". Do załadunku ciężarówek służą dwie 700 tonowe koparki Demag. Niedawno rozpoczęto wydobycie za pomocą nowej technologii. Dalsze wydobywanie tradycyjną metodą powoli przestaje być opłacalne. Nowa metoda polega na wykopaniu tunelu z powierzchni na sam spód kimberlitowego komina, w którym znajdują się diamenty. Komin ten jest w kształcie leja, górna część tego leja (nazywana Lisią Jamą) zawierająca kimberlit, została w większości wykopana tradycyjnymi metodami - za pomocą sprzętu ciężkiego. W tunelu tym poprowadzony został taśmociąg transportujący kimberlit do hangarów, w których diamenty oddzielane są od skał.

Ciekawostką jest sposób zaopatrywania kopalni znajdującej się w klimacie subpolarnym. Możliwe jest to jedynie przez kilka zimowych tygodni w roku. Spowodowane jest to tym, że jedyną trasą jest droga przez bagna i jeziora, które podczas reszty roku są nieprzejezdne. Lód i śnieg przykrywający je w zimie umożliwia przejazd.

środa, 4 stycznia 2012

Kopalnia diamentów w Mirny


Położone w azjatyckiej części Rosji miasto Mirny na Wyżynie Środkowosyberyjskiej, kryje w sobie zagadkowo wyglądający obiekt. To największa na świecie kopalnia odkrywkowa diamentów.
Dziura ma 1200 metrów średnicy i 525 metrów głębokości. Żeby dostać się samochodem z powierzchni ziemi do najgłębszego jej punktu potrzeba aż dwóch godzin. Kopalnia była jedną z największych chlub Związku Radzieckiego i bardzo dochodową inwestycją, która rocznie przynosiła około 600 milionów dolarów.
Złoże odkryli w 1955 roku sowieccy geolodzy Yuri Khabardin, Ekaterina Elagina i Viktor Avdeenko.



Po upadku ZSRR na początku lat 90-tych została przejęta przez prywatną spółkę Sacha Diament. Kruszec był wywożony ogromnymi ciężarówkami BiełAZ o ładowności aż 220 ton. Kopalnia zajmuje tak ogromną powierzchnię, że mimo ich wielkości ciężko je dostrzec na zdjęciu.


Największy diament odnaleziono 23 grudnia 1980 roku, miał on aż 342,5 karata i ważył 68 gram.

W czerwcu 2001 roku została zamknięta po 44 latach swojej działalności. Obecnie diamenty nie są już wydobywane drogą odkrywkową. W okolicy dziury kopane są podziemne tunele sięgające 1220 metrów. W celu stabilizacji opuszczonej głównej studni, jej dno zostało pokryte warstwą gruzu grubości 45 metrów i zalane wodą.

Największy sekret ZSRR

Wydobywane diamenty w Mirny stanowiły dla Związku Radzieckiego tak dochodową inwestycję, że dostęp do miasta dla prywatnych osób był niemożliwy. Władze okryły tajemnicą zarówno system wydobywania kruszcu, jak i jego potencjalną ilość. Szacuje się, że pozostałe w ziemi złoża starczą jeszcze na ponad 20 lat, przy zachowaniu obecnej intensywności eksploracji. Zagraniczni geolodzy mogli jedynie pomarzyć o odwiedzeniu tego miejsca. Również robotnicy pracujący bezpośrednio w kopalni byli intensywnie „prześwietlani” przez odpowiedni aparat władzy.

Dostęp do kopalni jest wciąż bardzo utrudniony. Bez specjalnego zezwolenia jest niemożliwe nawet wejście na teren miasta. Krąży pogłoska, że osoby, które zbyt intensywnie interesowały się tym miejscem, dostały zakaz wstępu na teren Rosji.

Zagadkowe katastrofy lotnicze

Można rzec, że kopalnia sama broni się przed oczami ciekawskich. Po kilku katastrofach lotniczych dostęp do niej drogą powietrzną jest zakazany. Kopalnia jest tak głęboka, że tworzy własne prądy powietrzne, które dosłownie zassały kilka helikopterów.

piątek, 25 listopada 2011

Wielotysięczne demonstracje przeciwników budowy kopalni złota


IV

Peru: wielotysięczne demonstracje przeciwników budowy kopalni złota

Ponad 10 tys. ludzi demonstrowało w czwartek w mieście Cajamarca, na północy Peru przeciwko planowanej budowie kosztem 4,8 mld dolarów odkrywkowej kopalni złota.

Okoliczna ludność obawia się, że budowa pozbawi ich lokalnych źródeł wody.

Setki demonstrantów wdarło się na teren przygotowywanej inwestycji niszcząc sprzęt budowlany i podpalając tymczasowe baraki inwestora, którym jest konsorcjum Conga. Głównym udziałowcem konsorcjum jest amerykańska firma Newmont Mining Corp.

Przedstawiciele inwestora oskarżyli policję o bierną postawę i twierdzili, że na czele protestujących, którzy wtargnęli na budowę znajdował się lokalny gubernator Gregorio Santos.

Konflikt narastał od połowy października mimo mediacyjnych wysiłków rządu prezydenta Ollanta Humali.

żródło:http://wiadomosci.onet.pl/swiat/peru-wielotysieczne-demonstracje-przeciwnikow-budo,1,4932993,wiadomosc.html

ONA Webreader. Wciśnij Enter by rozpocząć odtwarzanie

środa, 29 czerwca 2011

Kopalnia srebra w Tarnowskich Górach



Nazwa miasta pochodzi od nazwy wsi Tarnowice (obecnie dzielnica – Stare Tarnowice) i słowa gory, co w po staropolsku oznaczało kopalnie.

Historia miasta jest bardzo związana z wydobyciem rud srebra, ołowiu i cynku. Według legendy, pierwszą bryłę kruszcu srebronośnego wyorał chłop Rybka około 1490. Od tego czasu na teren dzisiejszego miasta zaczęli przybywać osadnicy, powstawały pierwsze osady górnicze.


O górnictwie srebra mówi już a bulla papieża Innocentego II z roku 1136, która wspomina o kopalniach rud srebra w okolicach Bytomia.
O eksploatacji złoża rudy ołowiowo - srebrowej w i żyłach na terenach Tarnowskich Gór wspomina pismo księcia Władysława Opolskiego z roku 1247.
Ówczesny właściciel ziem, Jan II Dobry, książę opolsko-raciborski, oraz margrabia Jerzy von Ansbach w 1526 nadali powstającemu miastu przywilej wspierający górnictwo, tj. "akt wolności górniczej". W tym samym roku Tarnowskie Góry otrzymały prawa miejskie, a dwa lata później ogłoszony został tzw. Ordunek Gorny. Jest to okres szybkiego rozwoju górnictwa rud srebronośnych oraz miasta, w którym równie intensywnie rozwija się handel i rzemiosło. Wybudowano wtedy wiele istniejących do dziś kamienic.

W połowie XVI wieku Tarnowskie Góry były największym ośrodkiem górnictwa kruszcowego na Górnym Śląsku.

Na terenie tarnogórskim powstało ponad 20 tysięcy szybów i 150 kilometrów chodników.

Już od okresu międzywojennego pracowano nad utworzeniem podziemnego muzeum górniczego. W latach 50 powrócono do tego pomysłu. Stowarzyszenie Miłośników Historii i Zabytków Ziemi Tarnogórskiej, przyjmuje sobie cel odbudowę Kopalni Zabytkowej. W latach
60 powołano nowy skład Komitetu Odbudowy. Jednak wypadki śmiertelne przy odbudowie zatrzymały renowacje. Dopiero 1976r. przekazano do użytku Kopalnię Zabytkową Rud Srebronośnych – unikalny Zabytek Górnictwa Kruszcowego w Europie.

Zabytkowa Kopalnia Rud Srebronośnych – w Tarnowskich Górach to podziemna trasa turystyczna umożliwiająca zwiedzanie podziemi dawnej kopalni kruszców srebronośnych, założonej w triasowych dolomitach i wapieniach. Od 2004 pomnik historii.
Kopalnia znajduje się obok Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach przy ul. Szczęść Boże 81. Została udostępniona do zwiedzania w 1976 roku. Na powierzchni znajduje się Muzeum Górnictwa i Skansen Maszyn Parowych. Od 19 października 2006 Zabytkowa Kopalnia Rud Srebronośnych znajduje się na trasie Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Podziemia zabytkowej kopalni i Sztolnia „Czarnego Pstrąga” zostały uznane za pomnik historii rozporządzeniem Prezydenta RP z 14 kwietnia 2004 roku.

Na głębokości 40 m powstał szlak turystyczny o długości 1700 m i kształcie trójkąta, łączący trzy szyby: "Anioł", "Żmija" i "Szczęść Boże". Ze szlakiem sąsiadują trzy komory o wielkości od 500 do 2000 m2. Blisko 300 metrowy fragment trasy trzeba pokonać łodzią. Przed zejściem pod ziemię zwiedzający mogą obejrzeć wystawę minerałów, narzędzi używanych w górnictwie oraz Skansen Maszyn Parowych.






Sztolnia Czarnego Pstrąga to 600 metrowy fragment najdłuższej w rejonie Tarnowskich Gór sztolni odwadniającej Głębokiej należącej do kopalni Fryderyk (niem. Friedrichs-Grube, w późniejszym okresie nazwa została zmieniona na Kościuszko). Sztolnię można zwiedzać od 1957 roku. Jest ona jedną z atrakcji Szlak architektury icon.svg Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Sztolnia „Czarnego Pstrąga” i podziemia zabytkowej Kopalni Rud Srebronośnych zostały uznane za pomnik historii rozporządzeniem Prezydenta RP z 14 kwietnia 2004 roku (Dz.U. z 2004 r. nr 102, poz. 1062).
Trasa turystyczna znajduje się pomiędzy szybami Ewa (1826) i Sylwester (1828). Podczas wycieczki, która odbywa się łodziami, można obserwować niewielkie, tworzące się współcześnie stalaktyty i oryginalne partie chodnika sztolniowego wykutego w skale dolomitowej.

Wody ze sztolni uchodzą do rzeki Dramy.




środa, 20 kwietnia 2011

Szmaragdowa góra


By dostać się do tej kopalni szmaragdów trzeba przedrzeć się przez labirynt wąwozów i większych dolin znanych tylko miejscowym Beduinom. Początkowo droga asfaltowa zmienia się w coraz bardziej dziurawą, aż w końcu zanika zupełnie.
Tak dociera się do jedynej w starożytnym świecie Rzymskiej kopalni szmaragdów. Nazywa się ona Sikait.
Każde zbocze pokrywają stare hałdy otaczające głęboki na kilkadziesiąt metrów szyb wydobywczy szeroki na metr.W tamtych czasach pracowało w tej kopalni szmaragdów tysiące osób.Pochodziły one z obszarów Nubii i Sudanu. Kierowały nimi osoby z Egiptu.
Wszystkie z szmaragdy antycznego świata pochodziły właśnie z tego miejsca lub z Indii. Jednak analizy biżuterii rzymskiej wskazują że zdecydowana większość szmaragdów wydobyta była właśnie z tego miejsca.

  • 40 p.n.e - Najwcześniejsze źródła mówiące o tej kopalni to zapiski Strabona
  • 421 r. n.e. - prośba Olympiodora z o pozwolenie na odwiedzenie kopalni, będącej już wówczas pod protektoratem króla beduińskiego plemienia Blemiów.
  • 1816 r. - Muhammed Ali Pasza – wicekról Egiptu wysyła na Pustynię Wschodnią ekspedycję, której celem jest zlokalizowanie dawnych kopalni.
  • w 2011 r. - Polacy prowadzą badania archeologiczne. Tworzą dokładne mapy kopalni, konstrukcji kamiennych, szybów i ich umiejscowienia na tle planu wysokościowego.Więcej o kopalni można przeczytać na stronie: http://patrimonium.pl/2011/03/sikait-szmaragdowa-gora-egipt-badania-archeologiczne-w-2011-r/
Francuski mineralog Frédéric Cailliaud oprócz kopani siarki znalazł też te kopalnie szmaragdów.

Szmaragdy z tej kopalni mają niską jakość w porównaniu kamieni z Kolumbii, więc wydobycie ich jest nieopłacalne w dzisiejszych czasach.